PostHeaderIcon Łańcuszek, odc. 9

User Rating: / 0
PoorBest 
Opowiadanie w odcinkach


                      
Edward za wszelką cenę chciał pozbyć się Kuby. Nie wiedział co zrobić. Gniew mówił mu- zrób coś z tym, a rozsądek- nie rób tego bo potem będą problemy.  Następnego dnia Edward zobaczył naszyjnik na szyi  chłopaka. Próbował go jakoś zabrać ale nie udało mu się, rozsądek wygrał pierwszą rundę.  Gniew rósł coraz szybciej – w pewniej chwili wziął kamień do ręki i nim uderzył Kubę w głowę. Edward szybko zabrał łańcuszek i uciekł z miejsca zdarzenia do pokoju pana woźnego.  Przesiedział tam cała przerwę. Potem uciekł ze szkoły, mówiąc sobie że mu się upiecze i nic takiego złego nie zrobił - oczywiście było to kłamstwo ale musiał jakoś przezwyciężyć lęk przed tym ,co zrobił. 

                        Kubę bardzo bolała głowa, miał delikatne rozcięcie, ale nic poważnego się nie stało.  Był u pielęgniarki około  50minut i jakby nigdy nic wszedł do klasy. Po chwili zobaczył, że nie ma łańcuszka. Szukał po kieszeniach i w plecaku, ale to wszystko na nic.  Po lekcji nie mówiąc Blance o stracie prezentu,  pobiegł na boisko.  Nie przyszła mu do głowy myśl że to nie jego wina i że ktoś mógł mu ukraść tylko obwiniał siebie i przez to zaczął unikać Blankę.

- Co jest? – spytała dziewczyna

- Nic, nic, musze iść sorki, pa – odpowiedział szybko Kuba

Blanka nie wiedząc co się dzieje śledziła nastolatka. Widziała jak patrzył się na ziemię i szedł, czasami się kładł pod stół, śmietnik i nie tylko. Nie rozumiała jego zachowania. Dlaczego jej  unika?

Po kilku minutach chłopak ją zauważa i zaczyna biec.  Gdy skończyła się przerwa Kuba nie przychodzi na lekcje.  Blanka oszukując nauczyciela że idzie do łazienki  tak naprawdę biegnie szybko na boisko, ale tam już go nie ma. Potem idzie na korytarz i też nie ma po 5 minutach za uważa go na schodach do Sali 110. Widać było że jest smutny i zmęczony.

- Kuba… o co chodzi? – wprost spytała

- yyy.. o nic – odparł

- Widzę że coś ci leży na sercu…

- ehh… no dobra. Zgubiłem  łańcuszek co mi dałaś…

- Co!?

                     Kuba myśląc, że tak ucieknie od problemu wychodzi ze szkoły. Nie mógł uwierzyć  że można być taką niezdarą… i po jednym dniu zgubić najcenniejszą na świecie dla niego rzecz .  Nie wie czy Blanka jeszcze się do niego odezwie gdy to usłyszała. Nic nie wie bo przecież uciekł…

- Tchórz… - pomyślał Kuba

Gdy wracał wolnym tempem do domu widział Edwarda idącego wręcz przeciwnym tempem od Kuby. Ciekawiło go dlaczego tak biegnie. Nie powinien być na lekcji tak jak on? – pomyślał.  W jego kieszeni zobaczył coś co go przeraziło. Wiedział że musi mu coś powiedzieć i tą cenną rzecz zabrać. Gdy go śledził, obmyślał plan co zrobić, jak go zaskoczyć  tym co zrobi.

              Po kilku minutach…

 
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Najnowsze artykuły
Szukaj na stronie
Dodaj do serwisów
Zaloguj się
Subskrypcja artykułów










Działamy już
Serwis ruszył dnia
01-11-2011
Serwis działa już
2153 dni.