PostHeaderIcon "Łańcuszek" odc.10

User Rating: / 0
PoorBest 
Opowiadanie w odcinkach
 
Po kilku minutach Kuba stanął przy Edwardzie. Zdenerwowany nastolatek gwałtownie wyciąga łańcuszek z kieszeni Edwarda. Chłopiec łapie go za ręce i mówi – nie dotykaj… a Kuba odpowiada nie strachliwie, lecz pewny siebie – to moje, więc wezmę, dowidzenia. Edward nic nie odpowiedział stał jak słup soli, chyba jeszcze nikt tak do niego nie powiedział.

    Kuba był szczęśliwy, że odnalazł swój prezent od Blanki. Gdy wrócił do domu wszedł do pokoju, usiadł na fotel i wziął telefon do ręki. Wykręcił numer 511… i czekał aż Blanka odbierze. Oczekiwania na usłyszenie głosu dziewczyny trwały 30min potem już zrezygnował. Pojechał do jej domu. Zastał tylko jej mamę i dowiedział się, że pojechała z koleżankami do kina. Myśląc, że po prostu nie słyszy dzwonka komórki, wrócił do domu na fotel. Rozmyślał co tu by porobić… nie ma Blanki, nie ma co robić. Z przyzwyczajenia zadzwonił do kolegów, żeby pograć w kosza.
- Mateusz? Chodź na kosza. – powiedział Kuba

- Nie mogę…muszę pomóc tacie naprawić samochód.

Zadzwonił do Tomka…

- Przyjacielu idziemy na koszykówkę na boisko?

- Jestem zajęty. Pa.

Wykręcił numer Daniela:

- Cześć, powiedz, że możesz iść ze mną na kosza lub gdziekolwiek. – odparł nastolatek.

Odpowiedź była w takim samym stylu co wszyscy czyli – „Nie mogę jestem zajęty”

Po kilku minutach włączył komputer i wszedł na „Besty”. Strasznie się nudził, więc włożył pieniądze do kieszeni i poszedł sam do miasta. Wszedł do marketu, kupił batona i picie. Potem nie wiedząc gdzie iść poszedł do parku, usiadł na ławkę i zjadł to co miał. Po 5 minutach ruszył przed siebie.

    Gdzie pójść? Tego nie wiedział, ale na pewno nie do domu. Musiał jakoś ten dzień przetrwać. Czuł się samotny, nikt się nim nie interesuje, nikogo nie obchodzi gdzie jest, został sam bez przyjaciół. Wszedł do sklepu z grami komputerowymi i zaczął oglądać  te najnowsze. Kupił gazetę o „PC” bo lubi takie czasopisma. Schował do plecaka i oglądał dalej. Chciał sobie jedną kupić tylko, że zabrakło mu pieniędzy. Po 10min miał już wyjść, ale zauważył 5 chłopaków, a wśród nich Edwarda chodzących po sklepie i próbujących coś ukraść. Kuba nie chciał żeby go rozpoznali, więc ukrywając się poszedł na drugą część sklepu. Zmagał się z dylematem – Czy zawiadomić sprzedawcę? A może samemu coś zdziałać? Ta druga opcja nie była z najlepszych, bo ostatnio mu się to nie udawało. Musiał coś zrobić sam, bo sprzedawca był na zapleczu, a jakby krzyknął to od razu by się na niego rzucili.
    Kuba wziął do ręki grę i…

                     

 
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Najnowsze artykuły
Szukaj na stronie
Dodaj do serwisów
Zaloguj się
Subskrypcja artykułów










Działamy już
Serwis ruszył dnia
01-11-2011
Serwis działa już
2089 dni.