PostHeaderIcon „Człowiek- marionetka”

User Rating: / 1
PoorBest 
Proza

Autor: Patrycja Pawłowska, kl. IIID   

  Czy współczesny przeciętny człowiek jest wolny? Czy ówczesna ludzkość jest związana sidłami zniewolenia, o których istnieniu nawet nie zdaje sobie sprawy? Czy zachowanie ludzi jest uzależnione tylko od ich woli?
      Człowiek żyje, dokonuje wyborów, podejmuje działania. Z pozoru wydaje się, że wszystkie przedsięwzięcia są jego własnym, osobistym zamysłem. Działa, bo dąży do określonego celu. Ale czy ten cel na pewno był określony tylko przez niego?
      Ludzie współcześni uważają, że są wolni, że świadomie decydują o swoim postępowaniu i zachowaniu. Niestety nie dostrzegają pęt splecionych z manipulacji nieświadomymi ludźmi, które coraz mocniej zaciskają się na współczesnym, niczego nie zauważającym człowieku. Pęta te są tak idealnie dopasowane do teraźniejszych potrzeb i pragnień, że uciskani ludzie czują się z nimi bezpieczni i pełni, a bez nich zagubieni i niedowartościowani.

      Tylko i wyłącznie od nas zależy co zrobimy ze sznurkami, które przyczepione do dusz i umysłów sterują naszym życiem. Tylko naszym wyborem będzie czy zechcemy przeciąć liny zniewolenia i kontrolowania, czy będziemy czekać, aż same pękną ze starości bądź przeciążenia. Ale warto się zastanowić czy po zerwaniu więzów będziemy umieli samodzielnie żyć, a co za tym idzie dokonywać świadomych wyborów i posunięć?
      Ludzie słabi, nie potrafiący samodzielnie podjąć istotnych decyzji najczęściej ulegają wpływom innych, silniejszych i bardziej zdecydowanych osób. Uważam, że jest to relacja, która najlepiej obrazuje układ pomiędzy marionetką (człowiekiem bezsilnym), a aktorem mającym największy wpływ na ruchy i słowa lalki (osobą wpływową).
      Człowiek współczesny nie ulega jednak wpływom innych tylko w sposób bezpośredni. Dlatego też nie potrafimy dostrzec kontrolowania i manipulowania naszym życiem.
      Jadąc tramwajem, idąc ulicą czy po prostu przebywając w domu dostrzegamy palących, pijących alkohol bądź biorących narkotyki. Oczywiście są oni wszyscy uzależnieni. Ich życie warunkowane jest przez brak lub dostatek używek. Ci ludzie są w bardzo widoczny sposób zniewoleni. Lecz dlaczego bardzo rzadko ktoś stara się im pomóc? Jest ich zbyt wielu? Mało ludzi potrafi to zrobić? A może widok takich osób jest czymś naturalnym i codziennym? Ale czy czymś równie normalnym jest obraz uciskanych przez rząd, system czy innych ludzi? Przecież i uzależnieni, i uciskani są tak samo bezradni wobec swoich prześladowań i prześladowców. Może nie warto tak łatwo przyzwyczajać się do widoku zniewoleń oraz ograniczeń? Może nie powinniśmy oswajać się również z własnym widokiem człowieka bezradnego i ograniczanego?
      Codziennie wiele razy dokonujemy wyborów, nad których pochodzeniem nigdy się nie zastanawiamy. Wybieramy książkę do czytania, film w kinie, bluzkę w sklepie, dlatego że nam się podoba. Ale czy na pewno tylko dlatego? Czy ktoś lub coś nie kieruje naszymi podświadomymi decyzjami? Wybierając już wspomniany tu film do obejrzenia lub książkę w księgarni najczęściej wybieramy tę, która w ostatnim czasie jest modna, reklamowana na dużą skalę  w telewizji lub Internecie bądź większość z naszych znajomych już ją czytało. Tak też widzimy, że przy „głupim” kupnie lektury występuje wiele czynników wpływających na nasz wybór. Również kupując nowe ubrania kierujemy się nie tylko naszym gustem, ale również widokiem odzieży z pierwszych stron gazet oraz strojami, które mają na sobie modelki i inne słynne osoby ze świata show- biznesu. Nawet podczas kupna mleka czy masła wybieramy ten produkt, którego reklama jest najbardziej chwytliwa i zachęcająca.  
      Od lat duże miasta i małe miasteczka przepełnione są marketami oraz centrami handlowymi. Nikt z nas nie wyobraża sobie wielkich zakupów bez pchania przed sobą metalowego wózka i stania w niekończących się kolejkach. Myślę, że takie zakupy są jedną z najlepszych prób wytrzymałości dla przyczepionych do nas sznurków. Wtedy okazuje się jak łatwo można nami manipulować i kierować. Choć wydaje się to śmieszne niemalże każde nasze posunięcie w sklepie jest dokładnie przewidziane. Nasza podatność na wszystkie marketingowe sztuczki właśnie wtedy jest najbardziej widoczna. Może warto być świadomym i mieć szeroko otwarte oczy nawet podczas prostych zakupów?
      Choć ludzie skrępowani przez grube sznury zniewolenia są najczęściej nazywani „marionetkami”, uważam że równie dobrym zwrotem określającym ich będzie wyrażenie „ludzie- latawce”. Niczym te papierowe zabawki unoszą się wysoko w przestworzach wolności i twierdzą, że niczym nie skrępowani mogą wszystko. Nie czują przyczepionego do nich sznurka, ani też nie widzą osoby sterującej nimi. Nie chcą się zerwać sterującym i manipulatorom, by bez żądnych ograniczeń cieszyć się wolnością i niezależnością.
      Większość ludzi nam współczesnych uważa, że są wolnymi, gdyż niestety porównują się do czasów, w których zabranie wolności polegało na zamknięciu w więzieniu. Nie dociera do nich, że wolnością nazywamy wszystkie świadome i nieświadome czyny, które są zależne wyłącznie od nas. Nie czują, a może nie chcą czuć, że większość ich nieświadomych postępowań wynika z wpływu środków masowego przekazu (np.: przy wyborze filmu czy książki) oraz miejsc typowych dla teraźniejszego społeczeństwa, czyli np.: supermarketów lub centrów handlowych, gdzie sztab fachowców od ludzkiej psychiki ustala na jakie reklamy i marketingowe sztuczki jesteśmy najbardziej podatni. Jeśli jednak ktoś nadal uważa, że żyjąc w tych czasach jest naprawdę wolny, bo może bez przeszkód wyrażać swoje zdanie bądź samemu wybrać kanał telewizyjny czy książkę do czytania, myślę że powinien być „dumny” ze swojej nieświadomości i głupoty.
      Warto żyć świadomie i niezależnie. A marionetki i latawce oglądać tylko w teatrze bądź na niebie.

 
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Najnowsze artykuły
Szukaj na stronie
Dodaj do serwisów
Zaloguj się
Subskrypcja artykułów










Działamy już
Serwis ruszył dnia
01-11-2011
Serwis działa już
2060 dni.